Grupa S&D wyraża głębokie ubolewanie z powodu dzisiejszego niepowodzenia Rady do Spraw Zagranicznych w kwestii zawieszenia układu o stowarzyszeniu UE-Izrael. Chociaż głosowanie w tej sprawie nie zostało ostatecznie włączone do porządku obrad, odzwierciedlało to brak kwalifikowanej większości wśród państw członkowskich, które poparłyby taką decyzję. Zawieszenie to jest jednak koniecznym i od dawna spóźnionym krokiem w odpowiedzi na wyraźne i trwałe naruszenie art. 2 umowy, który ustanawia poszanowanie praw człowieka i zasad demokratycznych jako podstawowy warunek partnerstwa.
Grupa S&D od miesięcy wzywa do zawieszenia umowy w świetle poważnych i ciągłych naruszeń prawa międzynarodowego i humanitarnego przez Izrael, począwszy od masowych zabójstw ludności cywilnej i uzbrojenia pomocy humanitarnej w Strefie Gazy, po masowe ataki w Libanie, a także niedawne głosowanie w Knesecie, opowiadające się za przywróceniem kary śmierci dla Palestyńczyków.
Wiceprzewodniczący Grupy S&D do spraw zagranicznych, Yannis Maniatis powiedział:
"Dzisiejszy wynik jest po raz kolejny głęboko rozczarowujący. Fakt, że nie przeprowadzono głosowania z powodu braku kwalifikowanej większości wśród państw członkowskich, podkreśla ciągłą niechęć Rady do podjęcia zdecydowanych działań. Państwa członkowskie UE nie mogą dłużej przymykać oczu na systematyczne naruszenia popełniane przez rząd Netanjahu i upadek poszanowania prawa międzynarodowego. Biorąc pod uwagę ponad 70 000 Palestyńczyków zabitych w Strefie Gazy, trwającą politykę faktycznej aneksji Zachodniego Brzegu, setki cywilów zabitych w Libanie oraz niedawną decyzję koalicji Netanjahu o przyspieszeniu przywrócenia kary śmierci wymierzonej w Palestyńczyków, skala i waga naruszeń są oczywiste. Niezawieszenie porozumienia podważa wiarygodność Unii Europejskiej i osłabia jej twierdzenie, że opowiada się za prawami człowieka i prawem międzynarodowym.
Wiceprzewodnicząca Grupy S&D ds. handlu międzynarodowego, Kathleen Van Brempt, powiedziała:
"Decydując się na niepodejmowanie działań, Rada i Komisja dokonują wyboru. I jest to zły wybór. Brak kwalifikowanej większości - a w konsekwencji głosowania - nie zwalnia państw członkowskich UE z odpowiedzialności za podjęcie działań. Od miesięcy rząd Netanjahu przekracza czerwone linie i systematycznie atakuje ludność cywilną w Strefie Gazy, na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Libanie. Brak odpowiednich działań zarówno ze strony Komisji Europejskiej, jak i państw członkowskich UE, zgodnie z prawem międzynarodowym, prawami człowieka oraz własnymi wartościami i przekonaniami, czyni Europę współwinną zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości popełnianych przez Izrael.
"Pozostawiając umowę stowarzyszeniową UE-Izrael bez zmian, Unia Europejska wysyła sygnał, że klauzule dotyczące praw człowieka mogą być ignorowane bez konsekwencji. Powoduje to dalszą erozję prawa międzynarodowego i niszczy resztki wiarygodności Europy jako obrońcy praw człowieka. Będziemy nadal wzywać do zawieszenia umowy i do podjęcia przez UE znaczących środków w celu zapewnienia odpowiedzialności".