Grupa Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim wzywa Komisję Europejską do jasnego wyjaśnienia mandatu politycznego i zakresu jej udziału w pierwszym posiedzeniu tak zwanej "Rady Pokoju" w Waszyngtonie w najbliższy czwartek.
Inicjatywa ta, zapoczątkowana przez Donalda Trumpa w zeszłym miesiącu, jest sprzeczna z ustalonymi zasadami międzynarodowymi i procesami prowadzonymi przez ONZ. Wysoka przedstawiciel Kaja Kallas ostrzegła, że Rada może stać się jednostronnym forum, które wyklucza Palestyńczyków i ignoruje międzynarodowe porozumienia, w tym rezolucje ONZ kierujące procesem pokojowym. Jakiekolwiek zaangażowanie UE w takim formacie podważyłoby zatem zaangażowanie Europy na rzecz multilateralizmu i prawa międzynarodowego oraz byłoby sprzeczne z obawami, słusznie podniesionymi przez Parlament Europejski, państwa członkowskie i członków Komisji.
Wiceprzewodniczący Grupy S&D do spraw zagranicznych, Yannis Maniatis powiedział:
Komisja Europejska musi jasno wyjaśnić swoje stanowisko w sprawie tej tak zwanej "Rady Pokoju". Istnieją poważne obawy dotyczące braku przejrzystości, niejasnego mandatu oraz ryzyka związanego z udziałem w inicjatywach poza ramami ONZ. Oświadczenia samej Komisji są sprzeczne. Dlatego wzywamy instytucję do pilnego złożenia Parlamentowi Europejskiemu sprawozdania z udziału w spotkaniu. Rodzi to prawdziwe pytania o cel i autoryzację tego zaangażowania, w czasie, gdy UE powinna jednoznacznie bronić prawa międzynarodowego i multilateralizmu. Musimy wiedzieć, kto zezwolił na ten udział, dlaczego i w jaki sposób UE zapewni odpowiedzialność wobec Palestyńczyków i poszanowanie Organizacji Narodów Zjednoczonych.
"UE musi pozostać w pełni zaangażowana w prawdziwy, integracyjny proces pokojowy, oparty na prawie międzynarodowym i ONZ. Każde odstępstwo od tej zasady grozi ustanowieniem szkodliwego precedensu dla polityki zagranicznej UE.
Uwaga dla redaktorów:
Tak zwana "Rada Pokoju" jest inicjatywą przedstawioną przez Donalda Trumpa. Nie jest ona częścią żadnych uznanych ram międzynarodowych i nie ponosi wyraźnej odpowiedzialności przed zaangażowanymi stronami lub Organizacją Narodów Zjednoczonych. Grozi to pominięciem ram ONZ i skupieniem kontroli politycznej w jednej, jednostronnej strukturze. Jakiekolwiek podejście "pay-to-play" związane z uczestnictwem jest równie niedopuszczalne, ponieważ budzi poważne obawy co do sprawiedliwości, uczciwości i upolitycznienia wysiłków pokojowych w celu osiągnięcia korzyści finansowych lub politycznych.